Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2016

"To straszne"

  Jesteśmy w nich zamknięci. Często nawet nieodwracalnie. Zacznijmy się tego bać. Obok są ludzie, więc się nie odwracaj.   Sami tworzymy sobie złotą klatkę. Najgorsze jest to, że wzięliśmy ją za coś zupełnie innego, za bezpieczne miejsce. Chowamy się zadowoleni, jakby było z czego. I wszyscy jesteśmy już tak omamieni,   że nie widzimy problemu. Tłumaczymy siebie i własną niewolę. To nie tak, mogę przestać, każdy tak ma. Pytam co z tego? Wyjdźmy zza krat póki mamy możliwość. Nie wiem czy dla mnie już nie jest za późno. Teraz panicznie się boję widząc to więzienie. Ono dzieli mnie od tak pięknego świata. Słyszę kolejne pikanie. Nareszcie się to skończy. Bateria przestanie działać - będę wolna. Zobaczę piękniejszy obraz - prawdziwy. Porozmawiam z ludźmi - żywymi. Telefon został w domu sam.

"Po drugiej stronie"

Za tymi drzwiami, jest coś czego nie chcę widzieć. Za tymi drzwiami, kończy się mój spokojny dzień. Za tymi drzwiami, już nie ma przeszłości. Za tymi drzwiami, nie będzie odwrotu. Za tymi drzwiami, cóż tam właściwie jest? Nie chcę ich otwierać i gapię się na nie bez sensu. Wyciągam rękę w stronę klamki, by zaraz ją cofnąć. Dlaczego urządzam z tego taką wielką rzecz? Boję się, że ciebie tam nie będzie. Przeraża mnie myśl, że jesteś i  nie chcesz mnie widzieć. Strach mówi mi "on już nie czeka". Nie mogę tu tak wiecznie stać! W tym czasie, za tymi drzwiami mogłeś sięgnąć po żyletę. Za tymi drzwiami możesz płakać. Za tymi drzwiami możesz myśleć, że nic nie znaczysz. Więc co tu jeszcze robię? Czas otworzyć drzwi.

"Kocham Cię!"

Budzę się myśląc o tobie, a i sny nie mają innego tematu. Za każdym razem kiedy cię widzę z trudem powstrzymuję szeroki uśmiech. Nie potrafię zliczyć twoich wad, ale mogę wymienić parę najgorszych. To, że kłamiesz z uśmiechem na ustach   oraz spóźnienia za, które nie przepraszasz. Wiem jaka jesteś i bardzo to lubię. Na twój widok wszystko we mnie wariuje. Dlaczego? Co się ze mną dzieje? Księżniczko wiesz o moim istnieniu? Któregoś dnia powiem ci coś ważnego na przykład, że moje serce należy do ciebie. Moja droga myszko dlaczego? Odsuwasz mnie od siebie i nie mam pojęcia, lepiej żebym odszedł czy został? Próbuję rozwiązać problemy, które ukrywasz. Dureń ze mnie czyż nie? Chciałbym tylko żebyś wiedziała, jak bardzo ważna jest twoja obecność. Może to wszystko jest dla ciebie nowe, nie martw się ja też nic nie rozumiem. Ale co z tego? Zawsze musi być pierwszy raz. Czy zgodzisz się być ze mną "na zawsze", trwające dłużej niż parę tygodni? Będziemy bardzie...

"Znajdź siłę"

Niekiedy trzeba znaleźć w sobie siłę. Siłę, by najzwyczajniej odejść i odpuścić. Odpuścić niekończącą się pogoń bez sensu. Sensu, którego tak często brakuje w codziennym życiu. Życiu, dającym Ci szansę na każdym kroku.   Kroku dużym i nawet tym malutkim. Malutkim, ale jakże ważnym w dążeniu do celu. Celu zmieniającego się prawie co chwilę. Chwilę się zastanów, czy nie lepiej dać sobie spokój. Spokój tak rzadki w dzisiejszych czasach. Czasach dziwnych, poplątanych i jakże ciekawych zdarzeń. Zdarzeń, które możesz zmienić na lepsze. Lepsze i mniejszym kosztem w co możesz nie wierzyć. Wierzyć jest trudno, ale by osiągnąć to wszystko trzeba znaleźć siłę. Siłę, którą masz w sobie!

"Błagam"

Błagam... Ile razy słyszysz to słowo?   Jakie towarzyszą Ci emocje? Starasz się chociażby spojrzeć? Nawet nie odpowiadaj. Nie zawracaj sobie główki. To był tylko żart nie wart śmiechu. Oni po prostu umrą. Prędzej czy później, kto wie? Więc chyba nic się nie stanie? A co z tymi, którzy nie mogą krzyczeć?   Z tymi, którzy nie widzą swej drogi? Ich tym bardziej ominiesz nie patrząc. Dlaczego masz marnować czas? Każdy ma swoje problemy. Lecz mimo to razem mieszkamy na Ziemi. Czyli jednak powinniśmy coś zrobić? 

"Obraz dobra"

Jeśli chcesz poznać prawdę - nie słuchaj! Patrz w oczy i na ręce, one nie potrafią kłamać. Kiedy chcesz coś zrobić nie mów o tym za dużo. Działaj niczym anioł stróż - dobrze i z ukrycia. Gdy uda ci się przetrwać w życiu, które do każdego inaczej się uśmiecha, nie chwal się tym, ale pomóż innym. Spal nienawiść zakorzenioną w głębi duszy. Nie żądaj wdzięczności, a unikniesz zawodu. Nie oczekuj zmiany u innych, gdyż rzadko się zdarza. Lecz jedno istnienie, które uratujesz, do końca życia będzie ci przypominać, że warto było zapomnieć o sobie. Czyż nie tak wygląda dobro doskonałe?

"Odchodzą"

Mam dość tego wszystkiego. Rozdzierającego bólu w klatce piersiowej. Uczucia, że jeszcze wrócisz. Choć ciebie już najzwyczajniej nie ma. I wszystko wygląda, jakby nigdy nie było. Twoje rzeczy są wyrzucone. Kogo mogę za to winić?! Kolejny raz wychodzę i pytam czy nie chcesz mi towarzyszyć. Niestety odpowiada mi głucha cisza. Jak pozbyć się tych natrętnych przyzwyczajeń?! W mojej głowie cały czas idziesz obok. I odwracam się z tą idiotyczną nadzieją, by znów dobitnie udowodnić sobie, że nie ma sensu. W oczach zbierają się łzy, które powstrzymuję. Niby co one mogą dać? Dalej będą w moim domu pustki. Nawet nie wiem gdzie jesteś? Kiedy wrócisz? I dlaczego już nigdy? Przeklęty czas, który mnie do ciebie przywiązał. Błogosławiony czas, który pozwoli mi zapomnieć. To tak obrzydliwe nieludzkie i pełne człowieczeństwa za razem. Wyzbyć się bólu, co sprawia że boli bardziej. Próbować zapomnieć rozpamiętując.