Prawie 20
Mam dziewiętnaście lat. Można by powiedzieć "to prawie dwadzieścia". Owszem, został mi ostatni (nawet nie cały) rok bycia nastolatkiem. Powiedzieć wam jak z mojej perspektywy to wygląda? Kijowo. Siedzę w domu całkiem sam, często wychodzę na spacer również sam. Nie chodzi mi tutaj o to, że brakuje mi tak zwanej "drugiej połówki" jestem raczej z tych co urodzili się w całości. Zwyczajnie czuję się na świecie trochę sam. Brakuje mi ludzi plączących się dookoła, brakuje mi ludzi którzy mają uszy. Trochę to wszystko dziwaczeje wraz ze mną, ale cóż. Dobranoc.