"Zahaczając o wszystko "
Kochani Ludzie Jak ja Was nienawidz ę z sob ą na czele. Zejd ź cie mi z oczu , bo nie r ę cz ę za siebie. Wieczne wasze nieszcz ęś cie wymy ś lone na si łę mnie z ł o ś ci. Przepe ł niona gniewem czuj ę jakbym ton ęł a w odm ę tach nico ś ci. Wszystko takie lekkie i bez sensu si ę zdaje. Nie wiem nawet czy warto, wspomina ć takie detale. Ile nad jedn ą marn ą my ś l ą czasu mo ż na traci ć ? Kiedy tak si ę siedzi na cmentarnej trawie. Groby dooko ł a pe ł ne kwiat ó w wygl ą daj ą cych jak ż ywe. Znicze pal ą si ę bez przerwy; cho ć nie wiem jaki w tym cel. Co chc ą osi ą gn ąć ciep ł em, kt ó re nie ogrzeje martwych serc? O ś wietlaj ą drog ę , kt ó ra nie ma kogo prowadzi ć do nik ą d. Jak gwiazdy nieustannie ś wiec ą ce na niebie. Podziwiane mimo , ż e dawno ich tam nie ma . Zgas ł y bez nawet najmniejszego po ż egnania. My ś limy przez to , ż e wcale nas nie opu ś ci ł y . Wierzymy w te k ł amstwa jak we wr óż b ę z...