Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

"Powiedzcie mi !"

Powiedz mi rzeko co widziałaś szczyty gór, Czy tam jest piękniej niż tu? Powiedzcie mi chmury co widzicie miasta, Czy z góry też wyglądają tak mrocznie? Powiedzcie mi gwiazdy co dla was księżyc bratem,   Czy jest wspanialszy niż dla nas Co z dołu patrzymy nań jak na nadzieję?

"Żegnaj do na zawsze"

Znów samotnie spędzam dzień, lecz ty nie przestajesz się śmiać. Kiedyś to minie i oboje wiemy, że wrócisz do mnie ze smutkiem. Problemy zawsze wracają. Kolejny raz mnie wykorzystasz, by odbić się od dna szarego. Wmówisz wszystkim, iż nic ci nie było, to takie typowe dla ciebie. I uwierzą bez chwili zwątpienia w twoje perfekcyjne kłamstwa. Ja niestety nie zapomnę tulu łez, które zdążyły już wyschnąć na rękawie. Mimo to, wszystko zdaje się wracać do normy. Rzucasz mi z tłumu pogardliwe spojrzenie. Cieszy mnie owy obrót sprawy. Jesteś moim idealnym złem. Nigdy mnie nie zawiedziesz   swoimi szyderstwami, skierowanymi do mnie. Dzisiaj składam swoją rezygnację. Z bólem przyznaję "nie mam siły". Baw się dalej lecz beze mnie. Zamknę przed tobą drzwi z radością w oczach. Żegnaj mój idealny koszmarze.

"Zawsze możesz tu wrócić"

Opuszczony dom, w którym już nie ma ciepła. Meble nowiutkie i zakurzone, jakby nikt ich nie używał. Zeszyt i pióro na biurku nie przestały czekać. Na kogo? Czyżby kiedyś było tu jakieś życie?   Ależ oczywiście, było i to jakie piękne. Często padał deszcz, a w kominku tańczyły iskry. Codziennie tak samo, lecz nikomu nie przeszkadzało. Chociaż były chwile, kiedy powstawały kłótnie. Niekiedy tak poważne, iż trudno było Ci nam wybaczyć. Nie narzekamy, gdyż życie było śliczne. Dlaczego? Dlaczego nie potrafiłaś się nim cieszyć? Postanowiłaś nas bezwiednie opuścić. Dlaczego?! Każde z nas krzyczało, jakbyś wyrywała nam duszę. Gdybyśmy potrafili - płakalibyśmy krwią. Niestety; pozostało nam milczeć, zaakceptować tak podłą decyzję. I teraz strzępki jakie z nas zostały dalej czekają - na Ciebie. Mimo, iż to niemożliwe i podświadomie wiemy o tym. My - twoje emocje - chcemy dalej żyć! Wróć do nas! Czemu tak bardzo nienawidzisz?! Czemu uciekłaś? Zabiłaś każde uczucie - zostaw...

"Kim być?"

Ostatnio po prostu mam dość sytuacji, które prowokuje los. Ciągłego zakłamania i gry, pamiętania co trzeba i kiedy. Nawet na płacz nie mam sił  i uśmiecham się nieszczerze. Twoja dłoń nie daje mi ciepła, przez co chcę się załamać. Kiedy zacznę myśleć o sobie, zostawisz mnie. Cóż na to mogę poradzić? Wsiądę do taksówki i powiem "do końca horyzontu". Spokojnym spojrzeniem, jakby  bez życia , zaszczycę  wszystkie przydrożne drzewa . Niech pną swe korony do góry, przypominając o swojej dumie. I mi jej nie zabrakło,  gdy powiedziałem  "dość" . Wiem, że było warto. Kim teraz i dla kogo się stanę? Los raczy wiedzieć. Oszukiwać już nigdy nie będę. Choć tak naprawdę nie wiem, czy sam nie  jestem kłamstwem .

"Trochę szczęścia"

Siedziałeś kiedyś na podłodze w nieswoim domu? Zastanawiałeś się jak zmienić swoje życie używając kredek? Myślałeś, by żyć dłużej niż z dnia na dzień? Patrzyłeś w chodnik nie zwracając uwagi na błękitne niebo? Wszystko działo się obok Ciebie i bez Twojej zgody? Kiedykolwiek stłukłeś szklankę, której nie można dotknąć? Zrobiłem to wszystko i nie wiem czy było warto. Zmieńmy swoje poglądy - nie mam pojęcia jak. Liczmy kroki od ściany do drzwi - marnując czas. Śpiewajmy piosenki i mówmy do siebie - niech ludzie się dziwią. Bądźmy pełni życia - ostatecznie nie jest ono takie złe. Dajmy sobie trochę spokoju -by serce już tak nie biegło. Zbudujmy domek z poduszek - bez najmniejszego celu. Zróbmy to jeśli nas uszczęśliwi. Nie raniąc innych - jak mała roślinka. Śmiejąca się do słońca, tylko dlatego, że łaskawie na nią patrzy. Chcę żebyście mieli oczy widzące o wiele więcej niż jest. Opowiecie mi cóż takiego zobaczycie, kiedy ja już nie będę mógł. Nie płacząc nad życiem,...