Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

"Złap czas"

Gdzie czas się schował przed nami?  Czyżby za gór szczytami i siedmioma rzekami? A może to zwykła średniowieczna legenda? W której każda księżniczka z góry przeklęta. Lecz jeśli nawet rzeczywiście tak jest, dlaczego nie potrafimy dla siebie czasu znaleźć? Tego niewidzialnego żywiołu zmieniającego wszystko. Na lepsze? Gorsze? Czy może inne tylko? Wstań rano i przejrzyj na oczy, złap szczęście, które przed tobą kroczy. Nie spadnij z klifu jak ja.

"Po prostu wyjdź"

Znów mi się przyśniłeś draniu. Czy nie możesz wyjść z mojej głowy? To jest co najmniej męczące. Czego jeszcze nie zrozumiałeś? Do tej pory wszystko jakoś było. Teraz nie wiem, co się do diabła dzieje? Rok temu wysłałam ci tysiące wiadomości. Nie przeczytałeś nawet jednej, prawda? Nie mam pojęcia co zrobić z obrazami w mojej głowie. Nie mogę liczyć na najmniejszą pomoc, czyż nie? Za dużo tych "nie" jak dla mnie! Wynoś się stąd i nie zostawiaj żadnych znaków. Twój zapach jest czymś nie do zniesienia! Nie dla mnie! Mam serdecznie dość, odchodzę! Nie leź za mną! Nigdy więcej nie zobaczę twych ciemnych oczu. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak mnie to cieszy. Możesz mi mówić, że piękne czasy minęły, ale ich wcale nie było!

"Co dalej?"

Nie poddawaj się, kiedy jeszcze nie wszystko stracone. Porzuć ten cień, który jest w tobie - niech czołga się po ziemi. Nawet jeśli już dawno nie wierzysz w swoje możliwości. Nie zwracaj uwagi na przebite sztyletem serce. Przecież sam sobie to zrobiłeś. Jak śmiesz teraz narzekać? Dopóki jesteś żywy będzie bolało - jakby pożerał cię ogień. Nie masz prawa wylać łzy, narzekać i przestać się uśmiechać. Tyle kosztuje jeden oddech. Wysoka cena, którą zapłacić warto. Bo w tym wszystkim jesteś uparty, jak nikt na świecie. Postawiłeś swoje życie nad wszystko inne. Powtarzasz to jak mantrę i jeszcze cię nie znudziło? Gdzie teraz jesteś? Jak zwykle w drodze prawda? Pokazujesz całemu światu, że miałeś rację. Udowodniłeś, iż to czego nie doceniamy, jest skarbem.

"Takie miejsce..."

Każdy powinien mieć gdzie wrócić. Więc dlaczego tak nie jest? Swoje cztery kąty, albo chociaż jeden. Miejsce, w którym jest się mile widzianym. Chociaż nie zasłużyłam, mam ten luksus. I teraz w moim mieszkaniu spokojnie buduję. Coś co się nikomu nie przyda, coś tylko dla mojej duszyczki. Buduję domek z kart, bo każdy powinien mieć gdzie wrócić. 

"Spotkanie"

Gdybyś spotkał Boga, co byś mu powiedział? To ile razy cię zawiódł? To jak długo byłeś samotny? Czy może? Zdziwisz się, że istnieje? Powitasz jak najlepszego przyjaciela? Nie krzycz, On słyszy. Nie płacz, On tu jest. Kolejny głęboki wdech. Wiesz, iż w porównaniu do Niego... Jesteś nikim? Lecz On tak nie myśli. Zaraz, chyba Go gdzieś widziałeś? To było tak dawno. Tydzień temu, albo wczoraj. Dlaczego On płacze?  Tęsknił za tobą.